Czy można swobodnie wyjść do parku z laktakorem? Poznaj nowoczesne rozwiązania w karmieniu piersią

Kiedy karmisz piersią, tak naprawdę każde wyjście z domu wymaga planowania. Kocyk – jest. Butelka z wodą – jest. Zapas pieluszek, ubranko na zmianę… oczywiście. Ale najważniejsze jest pytanie: czy zdążę nakarmić maluszka, zanim zacznie płakać? A jeśli chcesz wyjść ze swoją pociechą na nieco dłużej, na przykład na spacer po parku, może okazać się, że… laktator będzie Waszym najlepszym towarzyszem.

Laktator może przydać się nie tylko w domu

Większości mamom laktator kojarzy się raczej z cichym kątem w domu, lodówką i butelkami z mlekiem; mało która zabierałaby go ze sobą na spacer. Zwłaszcza jeżeli po prostu możesz odciągnąć pokarm przed wyjściem i zabrać już gotowy w butelce.

Ale jeśli karmisz na zmianę piersią i butelką, a chcesz podtrzymać laktację; masz zastój mleka albo Twój niemowlak nie radzi sobie z aktywnym ssaniem piersi, a nie chcesz zastępować swojego mleka tym modyfikowanym – możesz potrzebować laktatora także poza domem.

Spacer do parku z laktatorem? Tak – jeśli wybierzesz odpowiedni model

Na szczęście, obecnie na rynku można znaleźć coraz więcej laktatorów przenośnych – i to nie tylko tych ręcznych, ale także… elektrycznych, zasilanych z akumulatora. 

Tak właśnie działają laktatory samonośne, takie jak Philips Avent HandsFree. Jeśli o nich nie słyszałaś – są to lekkie, kompaktowe urządzenia, które mieszczą się… w staniku. Dosłownie. Nie potrzebujesz rąk, nie potrzebujesz stołu, a co najważniejsze – nie musisz podpinać się do kontaktu. Wystarczy nałożyć wygodny, naturalnie dopasowujący się do kształtu piersi silikonowy lejek z kubeczkiem (w modelu od Philips każda muszla waży zaledwie 100 g); wbudowany silnik sam odciągnie pokarm ze szpitalną mocą*. I zrobi to bardzo sprawnie – laktatory Avent HandsFree pracują z częstotliwością nawet 85 cykli na minutę**. 

Cały system działa niemal bezgłośnie – tak, że spokojnie możesz odciągać mleko nawet
w ruchu. Jeśli masz na sobie luźniejszą bluzkę lub chustę, nikt go nawet nie zauważy. Sam akumulator jest niewielki (na pierwszy rzut oka przypomina powerbank), ale wystarcza na kilka sesji odciągania. Możesz przypiąć go do paska lub przewiesić przez ramię  na wygodnym i eleganckim sznureczku – i wybrać się na dłuższy spacer po parku bez obaw, że będziesz musiała zawrócić do domu, gdy maluszek zawoła „jeść!”.

Mleko mamy na każde zawołanie – w domu i na spacerze

Dla karmiącej piersią mamy każda godzina poza domem to małe logistyczne wyzwanie. Ale z wygodnym laktatorem pod ręką nie musi być ono aż tak ciężkie, dosłownie i w przenośni. 

Na spacery – czy do parku, czy na zakupy lub tylko po osiedlu – najlepszym wyborem będzie właśnie laktator samonośny. Bo ani nie ograniczy Ci ruchów, ani nie będzie przyciągał uwagi innych – i nie musisz brać ze sobą kabli. Idealna opcja, gdy chcesz, by Twój maluszek mógł zawsze cieszyć się najlepszym, pełnowartościowym pokarmem: mlekiem matki.

*Skuteczność zależy od parametrów technicznych produktu.

**Odniesienie do częstotliwości odciągania laktatora.